Nowa droga. Zielona. Intensywna. Moja.

2 minut czytania

Są momenty w życiu, kiedy czuje się, że coś się zaczyna. Nie od wielkiego wybuchu, tylko od decyzji. Od wewnętrznego „tak”.

Właśnie w takim miejscu jestem teraz – rozpoczęłam nową przygodę jako franczyzobiorczyni Żabki. To dla mnie zupełnie nowy kierunek. Inny niż wszystko, czym zajmowałam się do tej pory. I właśnie dlatego tak bardzo mnie ekscytuje.

Pierwsze dni – dużo wiedzy, dużo emocji Szkolenia są intensywne. Naprawdę intensywne. Dużo informacji, procedur, zasad, standardów. Momentami głowa paruje, a notatki same się nie domykają. Ale… to jest ten dobry rodzaj zmęczenia.

Taki, po którym czujesz, że się rozwijasz, że uczysz się czegoś konkretnego i że robisz krok do przodu. Ludzie robią różnicę Ogromną wartością tego startu są ludzie. Mam szczęście trafić na fantastyczną trenerkę – Halinę Sawicką.

Jej spokój, doświadczenie i sposób tłumaczenia sprawiają, że nawet najbardziej złożone tematy stają się zrozumiałe. To ktoś, kto potrafi jednocześnie wymagać i wspierać – a to połączenie daje ogromne poczucie bezpieczeństwa na starcie nowej drogi.

Ekscytacja zamiast strachu Czuję ekscytację. Czuję odpowiedzialność. Czuję też lekką tremę – ale taką zdrową, motywującą.

Wiem, że przede mną dużo pracy, wyzwań i momentów, w których trzeba będzie się zatrzymać, odetchnąć i poukładać wszystko jeszcze raz.

Ale wiem też, że to jest dobra decyzja. Moja decyzja. Ciąg dalszy nastąpi…

Ta przygoda dopiero się zaczyna.

Będzie o codzienności, o nauce, o małych sukcesach i trudniejszych dniach.

O budowaniu czegoś krok po kroku. Zielona droga przede mną. I idę nią z ciekawością.

Ciąg dalszy nastąpi…

XOXO
signature

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak komentarzy jak do tej pory :(