Porzucony sześciolatek,wołanie o pomoc która nie nadchodzi….

Posted on 3 minut czytania

Zastanawiam, się od czego zacząć, nie będę ukrywać, że ta sytuacja wkurza mnie i to mocno. Nie mogę ogarnąć jak w 21 wieku mogą dziać się takie rzeczy ,czy już naprawdę nikogo nic nie obchodzi.

Dzieli mnie ogromna odległość od miejsca, w którym dzieje się sytuacja, mam związane ręce, chce pomóc, ale jestem jak bezradny kot ,który chce wskoczyć na mur i spada ,łapy się ześlizgują.

Imiona ,których będę używać są zmieniane mamy przecież rodo.

Dziewczynka nazwijmy ją np: Kasia ma 6 lat, obecnie mieszka ze swoją dwudziestoczteroletnią matką ( pijaczką, ćpunką itp ) oraz z babcią i dziadkiem, w dwu pokojowym mieszkaniu na czwartym piętrze.

Biologiczny ojciec dziewczynki, wraz ze swoją żoną zgłosili wszystko na policje, prokuratura, kurator, mediator, dzielnicowy wszyscy zostali poinformowani.

O całej sytuacji wiedzą wszystkie instytucje w mieście, pomimo dowodów, zeznań ludzi w dalszym ciągu zero reakcji. Biologiczny ojciec dziecka wysłał papiery do miasta wojewódzkiego.

By cała sprawa została przyśpieszona, ponieważ dziecko zamieszkiwało również z oprawcą, przez którego było molestowane seksualnie.

Opieka społeczna wiedząc o sprawie, siedziała cicho twierdziła, że ma związane ręce i odbijała piłeczkę.

I nagle zrobiło się głośno .

SERIO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Teraz słowem wstępu przedstawienie Tobie matkę dziewczynki.

Biologiczna matka dziewczynki, nazwijmy ją Zośka, jest to 24 letnia dziewczyną, która sama ze sobą nie daje rady, jest uzależniona od narkotyków ,alkoholu i od mężczyzn.

Włócząc się po melinach, zabiera ze sobą córkę, sześcioletnią Kasie. Dziecko niejednokrotnie widziało swoją matkę pijana i uprawiająca seks z mężczyzną.

Kobieta miała włamy na mieszkanie, ponieważ ma długi za narkotyki, ostatnio została pobita i wyrzucona z samochodu pod sklepem spożywczym. Wezwano pogotowie.

Dziecko w tym czasie przebywało w przedszkolu. Żeby było zabawnie, ktoś musiał odebrać dzieciaka z przedszkola i zgadnij kto to był.

Po odbiór sześciolatka przyszedł pijany konkubent Zośki, Janusz. Dyrektorka placówki nie wydała dziewczynki mężczyźnie.

Kasia została odebrana przez żonę swojego biologicznego taty. Kobieta ma podpisane upoważnienie w przedszkolu do odbioru.

Dziewczynka miała zostać u swojego taty i jego rodziny na tydzień, ponieważ jej matka, jak wcześniej wspomniałam została wyrzucona z auta i miała zostać w szpitalu.

Szczęście dziewczynki nie trwało długo, jej matka opuściła szpital na własne życzenie i poszła zabrać Kasie.

Nie została wpuszczona do domu więc wezwała policje. Jeden z policjantów został z nią przed budynkiem, drugi wszedł do mieszkania by odebrać dziecko.

Dzieciak prosił policjanta, by ją zostawił, nie chciała iść do biologicznej matki. Wyobrażasz sobie dziecko, które boi się swojej matki mówi do policjanta :

  • ona znowu mnie zostawi na jakimś placu zabaw
  • znowu będzie pijana
  • ja się jej boje itp

A ja się pytam, gdzie są od tego odpowiednie instytucje?

Dlaczego dziecko do wyśnienia sprawy przebywa pod opieką matki alkoholiczki itp. Gdzie ci wszyscy urzędnicy państwowi są? Gdzie ich wyobraźnia?

Rodzona matka Zośki składała doniesienia na prokuraturę, bo nie mogła już patrzeć jak jej wnuczka cierpi.

Wiesz, nie wiem czy się śmiać, czy płakać, jestem tak bardzo złaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

co za beznadziejny system ………

Ta sprawa nie daje mi spokoju.

XOXO
signature

Subskrybuj podobne posty na email

Dołącz do Naszej kreatywnej społeczności

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 Comments
  • Anonim
    7 października, 2019

    Aniu ten artykuł jest mocny ale opisałaś właśnie to przez co przechodzimy i mamy nadzieję, że uda nam się wywalczyć dobro malutkiej bo ona jest dla nas bardzo ważna. Tak jak pisałaś w artykule z całych sił walczymy o to by już “Kasia” nie musiała cierpieć, żeby była bezpieczna, zadbana i szczęśliwa. Wszystkie instytucje o tym wiedzą i czekamy na reakcję systemu, który u nas w PL przeważnie reaguje dopiero jak dziecko zapłaci życiem za błędy matki. pisząc ten komentarz mam łzy w oczach gdyż wiem ,że nie jesteśmy w stanie obejść prawa które zamiast bronić dzieci skazuje je na takie cierpienia. Brak wyobraźni wielu ludzi jest niewyobrażalnie bolącym widokiem dla wielu ludzi i tych co mają dzieci jak również tych co by chcieli mieć dzieci a nie mogą. Ale niestety system zawodzi niektórym ludziom zabierają dzieci z powodu kłótni małżeńskiej a typowej patologii jak w tym przypadku niestety nie i mało tego takie osoby są jeszcze na każdym kroku bronione przez instytucje takie jak CPZ czy MOPS.

    • Anna Maria
      7 października, 2019

      Trzeba wierzyć
      Ważne że nie zamiotło się tej sprawy pod dywan tylko działacie życzę dużo cierpliwości i nie poddawajcie się.

  • ANONIM
    23 października, 2019

    I po długiej walce o szczęście i dobro dziecka udało się, w dniu 22.10 między godziną 14:00 a 15:00 malutka Kasia została zabrana z przedszkola do rodziny zastępczej, przed tym dziecko w przedszkolu było słuchane przez psychologa po czym przedszkole wezwało MOPS i CPZ i tak oto zakończyła się męka małej bezbronnej istotki w rękach potwora tak dobrze czytacie potwora bo matką takiej osoby nie da się nazwać.

    • Anna Maria
      24 października, 2019

      W tej sytuacji lepiej jak dziecko jest zabrane od takiej matki i umieszczone w placówce. Nie musi patrzeć na to co robi jej matka itp. Liczę że sytuacja szybko się rozwiąże również dla ojca dziewczynki i ją odzyska.
      życzę powodzenia
      pozdrawiam

Previous
Zmienić świat to twoje zadanie nieobowiązkowe,zadanie na cały rok.
Porzucony sześciolatek,wołanie o pomoc która nie nadchodzi….

Copyrighted Image Anna